Iluzja Śmierci
Spotkałem cię kiedyś przypadkiem
Gdy nocą ciemną zmierzałem
W poprzek i wzdłuż twoich ramion
Ze strachu zgubić cię chciałem

Pragnąłem spojrzeć Ci w oczy
W tę głębię nieodkrytą
Byś pozwoliła mi zasnąć
W wagonie życia za życiem

Nieprzeniknione spojrzenie
Za czarną bielą schowane
Nie pozwoliło mi jeszcze
Za tobą podążyć wcale

Mimo iż moc twa niemała
Jednak podległą tu jesteś
I wreszcie to zrozumiałem
Że czekać nawzajem będziem

Lecz gdybyś przyszła choć dzisiaj
I płomień życia zgasiła
I gdyby los odzyskać twoja natura siłą
Odmienić mogła!

Tą chwilę uwielbiłbym szczerze
Milczącym patrzyłbym wzrokiem
I złożył tobie w ofierze
Mą duszę samotną z amokiem

Lecz było to tylko iluzją
Nędznym, bladym zdarzeniem
Gdyż śmierci nie poznasz przed burzą
Radości i smutków u siebie.

Czytany: 2630 razy

R E K L A M A

=>