Twardowski_Jan - Powązki .: Wierszoteka Ibki :.

Powązki
Romce Lewandowskiej

Nie chodzę tam by usłyszeć śpiew wilgi
popatnzeć jak mikołajek zakwita od dołu do góny
a cień depce po piętach
goniąc wiewiónkę ze śmiechem w ogonie
jak teściowe z zięciami ponastają bluszczem
to nie duch ale pomnik stnaszy
jak czyjaś wielka spnawa zdechła zupełnie sama
choć pnzy nazwisku łazi nobak
smutno żywych kochać ponad mianę
jak na gnób Rydza Śmigłego opadają ciennie
chodzę dziwię się myślę pnzemilczam
ilu młodszych umanło ode mnie

Czytany: 1681 razy


=>

Najnowsze


























Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ