Nie pytaj więcej
Kazałeś mi w końcu zejść na ziemię,
porzucić te plejady marzeń,
lecz czy wytrzymam grozę zdarzeń?
Uniosę losu ciężkie brzemię?

Ja proszę Cię, nie pytaj więcej,
co znaczą wszystkie moje słowa
i nie nalegaj, czasem jestem
do zdrad tajemnic mych gotowa.

Ja muszę sama, ciągle sama,
takie już moje przeznaczenie.
Czasem zapomnę o swej woli
i wtedy zdarza się zwierzenie.

Szkoda, że słów mych nie rozumiesz,
szkoda (lecz na co ja liczyłam?),
szkoda, że kwiaty moich marzeń
w jeden wazonik pomieściłam

Wazonik stoi na mym biurku,
kwiatom codziennie zmieniam wodę
i sama siebie okłamuję,
jak piękną w sercu mam pogodę.

Proszę, nie żądaj już wyjaśnień,
na temat mego zachowania.
Zajmować czasu Twego nie chcę.
Chcę! Lecz rozsądek mi zabrania




Czytany: 2694 razy

R E K L A M A

=>