A jeśli ja...
A jeśli ja szewcem jestem, jak wielu,
statecznie robotą się trudzę
i dbam też, by buty me doszły do celu,
z tą myślą się budzę...

       A jeśli to mało, za mało ci jest,
       mĂłj Panie KrĂłlewski na chmurze,
       pamiętaj, Ĺźe wzory z uśmiechĂłw i łez
       na własnej garbuję skĂłrze.

A jeśli ja owce pasę zwyczajnie,
tłuścieją poddane mi stada,
szałasu mojego pożoga nie zajmie
i nie tknie zagłada.

       A jeśli to mało, za mało ci jest
       i mĂłwisz, Ĺźe dalej byś zdążył,
       pamiętaj, Ĺźe czynię dzwoneczki z mych łez
       i nie śpię, gdy stada śpią - juĹź.

A jeśli artystą być mi pozwala
Ten, co się nie myli daremnie,
z materii najdroższej obrazy układam,
bo z ciebie,
                  i ze mnie... i ze mnie.

A jeśli Bóg myśli, że wiele mi dał,
to bierze On formę za temat,
bo przecież im piękniej, im piękniej ją gram,
tym bardziej
miłości nie mam.

Czytany: 5539 razy

R E K L A M A

=>