Przyjdę do siebie
Zobaczysz,
jeszcze z tego wybrnę,
nie będzie dziury w niebie,
pamięć -
jak szybę -
wytrę...
Niech no tylko
przyjdę do siebie.

    Wystarczy jedna chwilka,
    wystarczy jeden gest,
    a przyjdę, przyjdę do siebie...
    Lecz gdzie to?
    Gdzie to jest?

Zobaczysz,
zajdę ja daleko -
we włosach złoty grzebień...
dłonie,
jak białe mleko...
Niech no tylko
przyjdę do siebie.

    W jesieni lustrze bladym
    zastygnie strużka łez,
    i przyjdę, przyjdę do siebie...
    Lecz gdzie to?
    Gdzie to jest?

Zobaczysz,
jeszcze mnie zawołasz,
jaj ja wołałam ciebie...
Przerwiesz
daleki wojaż,
za hamulec
szarpniesz w potrzebie...

    Wystarczy jedno słowo,
    wystarczy jeden gest,
    i przyjdę, przyjdę do ciebie
    Lecz kto to?
    Kto to jest?

Czytany: 4405 razy

R E K L A M A

=>