Serce
Serce mnie boli...
Serce mnie boli, bo mija czas.
A w majątku, w tym posagu biednym moim
nie przybywa nowych skarbów ani gwiazd.
Tylko rytmy i piosenki,
i nic więcej, i nic więcej:
To jest dobre w kabarecie,
a ja chciałabym na jesień
coś ciepłego, praktycznego tobie dać...
A tu - co?
A tu - wciąż:
    Ta piosenka, ta poezja za dwa grosze,
    te wierszyki, w których zawsze wiosna drży,
    te szarotki, co przy sobie stale noszę
    i lusterka, co zmieniają w uśmiech - łzy...
Gdzie są te wody niebieskozielone,
gdzie są te lata dobre,
co mi zostało - sam powiedz -
wszystko zmieniłam na drobne:
    Na słowiki wynajęte do piosenki,
    na deszczyki, co w piosence walcem brzmią,
    na księżyce, melodyjki, kantylenki -
    ona kocha i on bardzo kocha ją...
Serce mnie boli...
Serce mnie boli, żal pustych rąk...
Bo nic nie mam. Wszyscy wiedzą. Sami swoi.
Bez niczego znów przychodzę pod twój dom...
tylko rytmy i piosenki,
i nic więcej, i nic więcej...
To, co miałam, pogubiłam,
zapomniałam, co mówiłam,
bardzo proszę, weź przynajmniej to, co mam:
    Tę piosenkę, tę poezję za dwa grosze,
    te wierszyki, w których zawsze wiosna drży,
    te szarotki, co przy sobie stale noszę
    i lusterka, co zmieniją w uśmiech - łzy.


Czytany: 4307 razy

R E K L A M A

=>