O Bogu wszystko widzącym
Czegom wart, Panie, Ty mię doświadczałeś,
Ty z gruntu moje myśli przenikałeś,
Czylim ja chodził, czym się usiąść skłonił,
Przed wiadomością Twoją-m się nie chronił.

Ty ścieżki moje uważałeś wszędy,
Przed czasem widział myśli mej zapędy,
Ty wszystkie moje drogi przewidziałeś

I gdym miał mówić, język mi ruszałeś.

Początek rzeczy z ich końcem pojmujesz!
Tyś mię sam stworzył, Ty mię utrzymujesz!
Dziwim się nad tym, coś uczynił, Boże:
Jak to zrobione, nikt pojąć nie może!

Dokąd przed duchem Twym przenikającym
Albo przed okiem ukryć się czującym?
Jeśli do nieba? W całym jesteś niebie;
Jeśli do piekła? I piekło zna Ciebie.

Czy wezmę skrzydła i od rannej zorze
Udam się lotem za ostatnie morze?
Moc Twoja, Panie, doprowadzi wszędzie,
I tam mię trzymać Twa prawica będzie!

Rzekłem: "e;W ciemnościach może się ukryję
I W nocy moich rozkoszy użyję!"e;
Ale gdyś światłem, gdzież Ci ciemno, Panie?
Czy noc, czyli dzień, za jedno Ci stanie.

Ani się dziwię tej Twej wiadomości;
Ty, który moje znasz wszystkie skłonności,
Ty, co me kroki wszystkie masz za świadki,
Patrzając na mnie od wnętrzności matki.

Wglądając w Twoje niepojęte dziwy,
Czuję z pokorą, jak jesteś straszliwy!
Cuda są Twoje czyny, mocny Boże!
Zaprzeczyć tego ma dusza nie może.

Żadna kość we mnie tajną Ci nie była,
Kiedy w żywocie matka mię nosiła,
W którym, przez skrytą rządów Twych robotę,
Z niczego tchnącą dałeś mi istotę.

Niedojrzały płód oczy Twe widziały!
Tyś go ukształcił w związek doskonały,
Napisał w Księdze, co z niego być miało,
W Księdze, gdzie wszelkie zapisane ciało.

Jakżeś to uczcił Twych przyjaciół, Panie!
Wzmocnione wielce jest ich panowanie!
Liczba ich piaski przewyższyła Twoje,
Nad tym rozmyślam, i przy Tobie stoję.

Jeśli chcesz, Boże, grzeszników zatracić,
Nie chcę ja z niemi na wieki się bracie!
Z których niejeden w swej myśli powiada,
Że próżno lud Twój Twe miasta posiada.

Czyż nieprzyjaciół Twych za mych nie miał
Na ich bluźnierstwa gniewem nie pałałem?
Największą u mnie stali się ohydą
Ci wszyscy, którzy przeciw Tobie idą.

Boże, doświadczaj serce Ci znajome!
Przetrząś me ścieżki jawne i kryjome,
Jeżeli idę śladem nieprawości,
Wyprowadź z błędu na drogę wieczności.

Czytany: 3042 razy

R E K L A M A

=>