* * *
Kiedy umrę i łopaty stukną,
potem trawa porośnie na grobie,

jako księżyc wrócę pod twe okno,
będę bajki opowiadał tobie,

lecz wprzód dom twój rozsrebrzę na biało
farbą taką srebrna, doskonałą.

Noc wrześniowa także się rozsrebrzy,
noc, ulica i ten cień na ścianie,

i przechodzień powie: - Ależ księżyc
świeci dzisiaj jakoś niesłychanie,

i położy swą rękę na serce
nic nie wiedząc, że to ja tak świecę.



Czytany: 1906 razy


=>

Najnowsze
















Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ