Augustiniana
(dla pani Zofii Naikowskiej)



I
Ex omni me
Całego siebie dać jak bukiet chabrów,
bo zawsze warto. Bo nigdy nie za późno.
Lampą dla ludzi być, a nawą dla aniołów,
których mi żal. Którym jest w niebie nudno.

II
Crescente anxietudine
Kiedy niepokój rośnie jak wieża,
a wieczór jest jak Autoportret Durera przerażony,
z workiem pieniędzy do snu jak do pieczary zmierzam,
żeby odnaleźć kolana mojej żony.

III
De bono perseverantiae
(O cnocie uporczywości)
Czcić drobnostki. Drobnostki załatwiać punktualnie.
Żyć tak, jakby się miało żyć wiecznie.
Być świeczkami w latarniach. Ale nigdy nie włazić na latarnie.
Długo kalkulować odruchy. I nie być niegrzecznym społecznie.



Czytany: 1735 razy


=>

Najnowsze


























Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ