Wiersz dla pana Dołbniaka
Reklama "e;Fluorynu"e;:
Pikador szpadą przeszywa pluskwę.
Obok kino
"e;Skrwawione usta"e;.

Pod pralnią "e;Hel"e; żebrak z żelazną fujarką -
oo, teraz słychać trel i widać palce,
jakby właśnie chciały wyśpiewać palce
tę wywieszkę na piętrze:
ŚRODKI LECZNICZE DLA CHORYCH KANARKÓW.

Po niebie biegną chmury.
Noc będzie z pełnym księżycem.
Ten wiersz, panie Dołbniak, to nie jest, broń Boże, "e;futuryzm"e;
ja po prostu patrzę na pana ulicę.



Czytany: 1838 razy

R E K L A M A

=>