Spotkanie w Szczecinie
Naprzeciw mojego okna
w mieście Szczecinie
złoci się w słońcu jemioła,
a obłok przy niej.

A w dole dziewczyny idą
gwarząc wesoło -
lecz tylko śnieg je całuje
pod tą jemiołą.

Ale jest jedna wśród dziewczyn,
wietrzna i morska,
ma takie niezwykłe imię:
Polska.

Na nią czekały usta. I dla niej
chcę wierszem płonąć.
Za Szczecin. Za Pierwszą Armię.
Za wolność.



Czytany: 2654 razy

R E K L A M A

=>