Skromnosc
Na Pocztę Główną w Warszawie
przyszedł list strasznie pomięty,
z adresem brzmiącym ciekawie:
DO NAJLEPSZEGO POETY.

Nazwiska ani ulicy
nadawca nie podał wcale,
więc naradzali się wszyscy,
co z fantem tym począć dalej.

Żeby nie wyszła gaffa,
list odesłali do Staffa.

i Staff oddał go Tuwimowi,
a Tuwim na to tak powi:

"e;To nie ja. A wy się boczcie"e;.
I list znów leżał na poczcie.

Żeby więc skończyć z kłopotem,
kierownik poczty rad nierad
wziął w rękę swe pióro złote
i dał do gazet inserat,

Ĺźe "e;list jest taki i taki,
więc się zgłaszajcie, chłopaki"e;.

Taaak

I teraz wciąż się zgłąsza.
I problem wciąż sie rozszerza.
I stoi kolejka straszna
na długość jak stąd do Zgierza.



Czytany: 4168 razy

R E K L A M A

=>