Nie chcę już obejmować...
Nie chcę już obejmować pustego obłoku
Uściskiem ramion, które tęsknota-włóczęga
Pręży w górę i złudom na wierność przysięga,
Kładąc ufność w nadziei, fałszywyim proroku.

Dźwigaj, serce, swą dolę ż przeznaczeń wyroku:
Pożądaj bez ziszczenia. Sen go nie dosięga.
Imię moje jest: Droga, a dal widnokręga
Ma kres jedynie z kresem światła w żywym oku.

Ech Ziemi Obiecanej coraz mniej mi słychno
I złote wróżby spełnień w duszy mojej cichną
Jak dzwon wieczorny z głuchym milknący pojękiem.

I na znak, że tak musi być, człowiek, syn ziemi,
Ile się w niebo zbliża dłońmi wzniesionemi,
O tyle się błagalnym umniejsza przyklękiem...



Czytany: 1744 razy


=>

Najnowsze















Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ