Nie nam rozpacz
Nie nam rozpacz i drżące o nasz los zwątpienie!
Bo ten przez wiek wykuty w tak twardym granicie,
Przez wszystkie wrogie miecze, że samo istnienie
Naszemu trwaniu dziwi się i samo życie!

W te głębie, gdzie twój twardy, narodzie, tkwi korzeń,
Trzymając serce ziemi swych oplotów szponą,
Nigdy dreszcz klęsk nie doszedł ni wichry zatrwożeń,
Co w górze twą królewską zachwiały koroną.

Komu, jeśli nie tobie, Polsko, zwać się Troją,
Coś jest troją rozdarciem, lecz w znoju twym świadek,
Ze 'na piersi swej dotąd lśnisz Hektora zbroją,
Bo 'obroniłaś siebie, przeżywszy upadek.

Możesz, narodzie, pewny być jeno, spokojny,
Skoro przetrwałoś wszystkie najstraszniejsze próby.
Nie zawisłeś od trafów i przypadków wojny
Ni od tego, czy świat cię weźmie w swe rachuby.

W żagle twej łodzi zadmie wiatr i pchnie twe stery,
Lecz nie z Wiednia, Berlina ani Piotrogrodu.
Stamtąd szły, komu trzeba, krzyże i ordery...
Masz własny ikrzyż ii stamtąd nie doznasz zawodu.

Tym cudem, co się spełniał co dzień nad twoją niwą,
Była Wiara w swe trwanie bez pomocy cudu,
A krynicą, gdzieś czerpał wodę wiary żywą,
.Test twe ciało lejące pot ducha i trudu.

Jeśli kto, to ty daleś niezłomne świadectwo,
Że na duchu pisane są życia wyroki,
7,e nic siła przed prawem i nic knuta śledztwo!
Wszystkim: prac niskii pokłon i lot dusz wysoki!

Jeśli kto, to od dziejów ty wziąłeś porękę,
Że podjęli Syzyfów trud ciemieżyciele
I żyźnią twoją glebę siejąc w nią twą mękę!
Ranami wypisali to na twoim ciele.

To twoje Pismo święte! Na tym dokumencie,
Którym przed całym światem od wieku sit; chwalisz,
Masz takie niewątpliwe, stwierdzone pieczecie,
Juk Praga, Kroże, Września i najświeższy Kalisz.

Nic nie weźmie nam tego, co nas mocą czyni,
Bo pojął każdy polski już wróbel i trznadel
Naukę, którą daje noc, więzień mistrzyni,
W pukanych abecadłach więziennych cytadel.

Nic cię nie zmoże, gdy cię nie zmógł las szubienic,
Na które świat zamykał źrenicę posłuszną.
Dziś, gdy na nas obłudnie uchyla okienic,
To przeto, że od własnych zbrodni mu zbyt duszno.

I nie będzie niezwykłe nam, gdy dni ubiega,
A wolność nam odsuną chytrze dzieje- zwloczne,
Wszak poczynać nie będziem zgoła niic nowego,
Lecz po staremu rzekniem: jeszcze nie odpocznę.

Pilno nam wieńczyć wolność, lecz nie nazbyt spiesziio,
Gdy u podstaw potrzebne jeszcze dłonie obie,
Gdy jeszcze podwalinę nam wzmocnić podstrzeszną
Gdy zawdzięczać musimy wszystko samym sobie.

Nie waśnie krzywdzicieli nas zbawią przebiegłe
Ni kwas cudzy nam stanie do chleba za drożdże.
Do hartu cios nam każdy dorzuca swą cegłę,
A piorun, co w nas bije, dodaje. "e;Przygwoźdżę!"e;



Czytany: 1787 razy

R E K L A M A

=>