Poeta subtilis
Rozdwoiłem się na cztery części.
Pomyślicie może, żem szalony,
A Ja robię tak coraz to częściej
I podwajam cztery świata strony.

Nie wiem, jakim wyrazić to stylem,
Ze tak zmyślny i subtelny jestem.
Czy opiewać to dziwo daktylem,
Czy uwiecznić może anapestem.

Lecz daktyle u nas się me rodzą,
Anapestów też jada się mało.
Toteż ludzie po prostu się głodzą
I już wielu doszczętnie zgłupiało.

Ja też jestem jak zbłąkana owca
I wciąż czekam, aż analfabeta
Da mi kawał czarnego razowca,
By odżywił się we mnie poeta.



Czytany: 2623 razy

R E K L A M A

=>