Burza nocna
Szalała burza w nocy. Łuny, gwizdy, jęki,
Turkot wozów, huk kotłów, blach łoskot, zbrój szczęki,
Pioruny, grzmoty, trzaski, dudnienia, tętenty,
Niby napad dzikiego najeźdźcy zawzięty.
Potem wszystko ucichło. Gdy świtem wychodzę,
Jest pusto i bezludnie. I tylko na drodze,
Siadami po odpartych, rozgromionych zbiegach,
Lśnią kałuże jak tarcze o szczerbatych brzegach.



Czytany: 2845 razy

R E K L A M A

=>