Kraj szczęścia

Czyli jest kędyś ta błękitna ziemia,
Gdzie się kłos szczęścia bogato rozplemia,
Gdzie z czół motyle wszelką troskę płoszą
I gdzie się miłość przechadza z rozkoszą
W oplocie ramion i z fałdów swej szaty
Sieje na ścieżki wiecznie świeże kwiaty;
Gdzie złotowłose, różowe poranki
Budzą uśpionych jak usta kochanki,
A wieczór sennych przytula do łona
Jako jej miękkie, pieszczące ramiona?
Czyli gdzie żywię snów marzone cudo?
Lub też sen wszelki jest kłamstwem i złudą
I nadaremne są wszystkie modlitwy,
Lecące w niebo jak smętne rybitwy,
Które ścigają chmur puste mamidła,
Aby utrudzić na śmierć białe skrzydła?

- Jest w tajnej dali ta kraina złota.
Wszakże cię woła do niej twa tęsknota. -

Tęsknota woła w dal, gdzie znika zorza,
Za widnokręgi, na nieznane morza.
I-iecz niepojęty głos jej niemej mowy:
Jak na dalekie te płynąć ostrowy,
Przez jakie fale i jakich wód szlaki,
Jakimi w drodze kierować się znaki?
I kędy najpierw zwrócić błędne kroki,

Do jakiej modrej, wychodźczej zatoki,
Co odsłoniwszy się wędrowcom nagle
Odkrywczym wiatrem nadmie nasze żagle
I kędy fali tajemnicze szmery
O drodze nasze powiadomią stery,
Aby nagrodą szukania, błądzenia
Nie była pewność nieodnalezienia?
Tęsknota nęci, wabi, blada pani,
Lecz z jakiej mamy wyruszyć przystani?

- Jedyną przystań masz, pomiędzy wszemi:
Dwie własne stopy oparte na ziemi. -

Lecz cudny kraj ten wysoki, daleki.
Jak sięgnąć z ziemi nad góry, za rzeki,
Jak z ponadbrzeżnej skały niewzruszonej
Wysłać ramiona poza nieboskłony,
Jak się przybliżyć choć do tej ustroni,
Aby zachwycić powiewu jej woni,
Ażeby w słabym, przytłumionym echu
Złowić choć oddźwięk jej słodkiego śmiechu,
By choć spojrzeniem łaknącej źrenicy
Błogosławionej jej dotknąć granicy?
Westchnienie próżno dotrzeć się tam stara,
Daremnie loty swoje zwraca wiara.
Gdzie jest ta błoga, szczęśliwa kraina,
Gdzie ból się kończy, a radość zaczyna?
Gdzie jest ta ziemia i mleczna, i zbożna,
By chociaż myślą odpocząć w niej można?

- Jest ta dziedzina, ta szczęścia koleba,
Wśród twych dwu ramion wzniesionych do nieba. -



Czytany: 1913 razy

R E K L A M A

=>