Krzyk
Przytłoczon ciszą i bezczynem,
Jestem tak smutny w zmierzchów mroczy,
Jakbym się upił ciemnym winem
I słodkie twe przypomniał oczy.

Z ciemności patrzą przerażone,
Jak bajki snute w wieczór późny.
Chcą ciche być, a są szalone,
Jak w ćmie puszczyka śmiech złowróżny.

Ach, smutny-m jest jak las północą,
Gdzie się powiesił zbrodniarz blady,
A pręty nagich drzew łopocą
I lis się zwleka na wywiady.

Precz, precz! Kto rzekł ci, że litości
Sumieniu memu twojej trzeba!
Ze wyrzut ciężki we mnie gości
I że innego nie znam chleba!

Czemu mnie ścigasz przebaczeniem!
Szczędź swej litości zbyt rozrzutnej!
Najgłębszy smutek jest milczeniem,
A skoro krzyczę tak, czym smutny?



Czytany: 2620 razy


=>

Najnowsze















Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ