Staff_Leopold - Męczennicy .: Wierszoteka Ibki :.

Męczennicy
Z tęsknotą w duszy, a kwieciem na skroniach,
Szli długo, każde swą drogą odmienną,
Z bladymi licy ukrytymi w dłoniach...

Nie znali siebie, lecz gdy w noc jesienną
Na jednej drodze zeszły się ich kroki,
Czuli, że dawno już wzięli się w lenno...

Szli umęczeni... Wśród ciszy głębokiej
Dziewczyna zrywa kwiat przedziwnej bieli,
Lecz się rozsypał w popiół wśród pomroki...

Młodzian zbladł, zadrżał... A droga się dzieli.
Schylili głowy - wieńce spadły z czoła...
I zasłonili oczy... Zrozumieli...

Wątłe gałęzie drzew nie dźwigną zgoła
Owoców zbytnim zwieszonych ciężarem...
Brzemię je łamie, żadna nie podoła...

Dusze zmęczone tęsknoty nadmiarom,
Gdy na miłości wyszły winobranie,
Padły bezsilne pod zbyt hojnym darem...

Musieli rozstać się... Kiedy w rozstanie
Młodzieniec cy.oło całował dziewczęce,
Całunek wykwit! na nim w krwawej ranie..

Na skroń młodzieńca dziewczyna swe ręce
Kładzie... Gdy zdjęła je, kędziory włosów
Siwizną srebrne były... jak po męce...

Nie słysząc nawet dźwięku swoich głosów,
Cisi odeszli w dwoją stronę różną,
Złamani w sobie, jak źdźbła wśród pokosów:

Owoce, które dojrzały za późno...



Czytany: 1930 razy


=>

Najnowsze


























Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ