Otium
W niedzielę po południu wszystkie fortepiany
Grają w domu. W pokoju mym huczy jak w bębnie.
Grzmią zewsząd, wszystkie razem i każdy odrębnie.
Z podłogą tańczy sufit i chwieją się ściany

Od "Modlitwy dziewicy" do "Rapsodii" Liszta
Skowyczą histeryczne spazmy fioriturek.
Chwytam lampę, jak bombę blady terrorysta,
Lecz hamue mój zapęd od kontaktu sznurek.

Nagle buchają piekłem obłąkane jazze
I czuję, że sam tańczę, jak diabeł z Murzynam,
A okropna Cyganka, kiedy zmysły tracę,
Zapamiętale wali mnie w łeb tamburynem.



Czytany: 1557 razy


=>

Najnowsze















Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ