* * *
Dachy! ciasnotę mające w pogardzie,
W których tłoczą się gdury, lichwiarze i dszuje.
Patrzę na was ze swego okna na mansardzie
I jkao wy wysoki, podniebny się czuję.

Gdy nie mogę dziś włóczyć się po wiecznym Rzymie,
Cegły kominów waszych, wieści zachodu patyn,
Tonące w powłóczystym, rozmarzonym dymie,
Starczą sercu mojemu za rzymski Palatyn.



Czytany: 2314 razy

R E K L A M A

=>