* * *
Nie bierz imienia bólu nadaremno.
Niechaj za ciebie łkają szumem drzewa,
Niech wiatr tułaczy wzdycha nocą ciemną
I płacze szara jesienna ulewa.

Skarga samotnych nie znajdzie pomocy
Ani sie cudzym podeprze ramieniem.
Sam sobie byłem latarnią wśrod nocy,
Sam w skwarnej drodze byłem sobie cieniem.

Mądrość stulecia, Wielka Paranoja,
Peanu swoich bałwochwalców słucha.
Zapada wieczór. Tajemnica moja
Ma usta tylko dla Bożego ucha.


Czytany: 2135 razy


=>

Najnowsze



















Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ