Igraszka
Wędrowca, który nie wiem, skąd wyszedł ni kędy
Dąży, król-mocarz zamknął w ogrodzie i rzecze:
"e;Dzień jeden dane-ć będzie mieszkać tu, człowiecze,
I z ogrodem tym związać swe serce przybłędy.

Szmatowi temu oddasz swój pot, trud i pieczę,
Zaszczepisz na zwilczałych dziczkach rodne pędy
I studnię tu wykopiesz, aby zlewać grzędy,
Nim w zmierzch twój krok o kiju dalej cię powlecze."e;

Zapomniał o swym ciemnym początku i kresie
Ogrodnik jednodniowy, jak o skwarze w lesie,
Miłuje drzewa, z śpiewem szczęścia kopie studnię

I nie dziwi się nawet, że tak kochać może
Ten ogród i nie myśleć o rychłym wieczorze,
Jak gdyby wieczność miało trwać jego południe.


Czytany: 1851 razy

R E K L A M A

=>