Faun podstarzały
Późne, pogodne lato złoci pól rozłogi. -
Leżąc na miedzy patrzę w dal, faun kozłonogi,
Jak w sadach owoc trzęsą dziewczęta na śliwach;
Ludzie z sierpami z pola wracają po żniwach;
Konie wóz snopów ciągną, a przy koniach łoszę;
W chatach do winobrania gotują już kosze,
A w ogródkach jesienne zakwitają astry.
Nie cieszę się, jak dawniej, ulami, skąd plastry
W skwarne południe kradłem oganiając pszczoły
I, ukryty bezpiecznie za węgłem stodoły,
Wosk wypluwając gęste wysączałem miody,
Które jak bursztyn lepki kapały mi z brody.
Nie cieszy mnie kusząca nadzieją pasieka
Ni słodycz pachnącego macierzanką mleka,
Które wprost z krowich wymion ssałem ciepłym zdrojem,
Gdym się do dusznej stajni zakradł przed podojem. -
U źródła dzisiaj pijąc ujrzałem w przeźroczu
Zwiędłą skórę mej twarzy, zmarszczki koło oczu...
Dawniej, kiedym dość ptactwa napatrzył się ruchom,
Wiotkie skrzydła zielonym obrywałem muchom
I na ciernie złośliwe nabijałem osy.
A potem pięknie gwizdać uczyłem swe kosy
Leżąc pod krzakiem w cieniu i na fletni z trzciny
Śpiewając miłość słodką przez długie godziny.
Dziś granie me zagłuszy krzykiem każda zięba,
Bo mi już w ustach braknie niejednego zęba
I fałszywy, chropawy jest dźwięk mej piszczałki.
Więc posmutniała dziwnie twarz nagiej rusałki,
Którą kochałem długo i w wysokiej trawie
Pieściłem dogoniwszy w pościgów zabawie.
Dziś biegiem już się męczy moja pierś włochata,
Choć rusałka ma, z żalem wspominając lata
Dawne, kiedy pod krzakiem w cieniu zasnę z nudy,
Siwy, rzadki włos z brody wyrywa mi rudej.


Czytany: 1867 razy


=>

Najnowsze



















Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ