W nocy

Spojrzałem w nieba ciemności bezkresne
i wzrok mój ugrzązł w tej kopule wklęsłej,
i dziwnej trwogi dreszcze mną zatrzęsły,
dreszcze mrożące krew w żyłach, bolesne.

W końcach mych palców lęk się ozwał, oczy
wbiłem w dół, nie śmiać podnieść ich ku górze;
coś przeciwnego całej mej naturze
czuję tam, w nieba ciemnego roztoczy.

Tam nieskończoność, wieczność, nicość -
- brzmienia,
które są dla mnie tajemniczym ruchem,
a każde w mózg mój uderza piorunem,
i mózg druzgota, i w zgliszcze zamienia.



Czytany: 1832 razy


=>

Najnowsze















Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ