Gra słów

I
Kochałem ciebie... Zła dola nad nami
od pierwszej chwili twarz jawiła ciemną;
odszedłem -- twymi pożegnany łzami
nad wszystkim w świecie, tylko nie nade mną.

Odszedłem... Świat się cały nie zawalił,
ani runęły pod nim rsztowania,
tylko-m u progu twojego zostawił
całe pragnienie i miłość kochania.

II
Mów do mnie jeszcze... Z oddali, z oddali
głos twój mi płynie na powietrznej hali,
jak kwiatem, każdym słowem twym się pieszczę...
Mów do mnie jeszcze...

Mów do mnie jeszcze... Te płynące do mnie
słowa są jakby modlitwą przy trumnie
i w sercu śmierci wywołują dreszcze --
mów do mnie jeszcze...

III
Przychodzisz do mnie noc po nocy,
śnisz mi się długo i boleśnie -- --
patrzę w twe oczy, a te oczy
są jak dwa zimne światła z lodu.

Wyciągam ręce do twych dłoni:
twe dłonie są jakostre noże;
chwytam twe małe grogie stopy:
twe stopy są jak ostre ciernie.

I budzę się od krwi na rękach,
na dzień się budzę długi, smutny -- --
przychodzisz do mnie noc po nocy
śnić mi się długo i boleśnie.



Czytany: 3356 razy

R E K L A M A

=>