Czarna roza
Serce me spało, a moja myśl
tonęła gdzieś w lazurze,
nagle ujrzałem przy sobie tuż
skromniutką czarną różę

Wapaniałą krasą jej kwiat i liść
bynajmniej się nie płoni
a przecież dziwny jakiś czar
przykuwa wzrok mĂłj do niej.

Czarna różyczko! zerwę cię,
na piersi przypnę sennej -
serce się budzi - cóż to? ma dłoń
chwyta za kwiat kamienny!

Odchodzę smutny - w tej chwili znów
z kamienia kwiat wykwita;
wracam - i znowu moja dłoń
za zimny kamień chwyta.


Czytany: 3862 razy

R E K L A M A

=>