* * *
I oto łąka w dal zafalowała,
Chwieją się dębów zielone bandery
I zda się, jakieś niewidzialne stery
Głąb traw nurtują, aż drży ziemia cała!

Módl się! Godzina objawień nastała!
Tam - z krańców łąki, skąd lasów chimery
Z piersi ogromne wyrzucają szmery,
Wybiega nawa, od słońca aż biała!

A la, co żagiel trzyma w swojej dłoni,
Ma aureolę promienną na skroni!
I łódź szelestów rozbrzmiewa się echem,
I traw zielone kotłuje odmęty!
Zdyszany anioł - pędzi żagiel wzdęty!
Kwiaty się chylą pod jego oddechem...



Czytany: 2033 razy


=>

Najnowsze



















Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ