Lunaria biennis
Lunatycy, więdnący bez skargi,
Lunatycy, w pragnieniu niezmienni,
Kiedy idą na kwietne targi -
Kupują lunarię biennis.

Pod parasolem kramu, namokłym i burym,
Wyschnięte błony lunarii
O wiatr biją szeregiem okrągłych tamburyn,
W takt nieznanej, lunaryjnej arii.

Lunatycy, tęsknotą pijani,
Róż pokusom obcy najzupełniej,
Kupują i stawiają w mroku czarnych pianin
bukiet srebrnych miesięcy w pełni.

Lunatyczka, anemiczna pianistka,
Bladą wiązką szczyci się, zachwyca
I do serca, i do ust przyciska
Nie święcone medaliki księżyca.



Czytany: 1759 razy


=>

Najnowsze
















Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ