Spiew slowika
Białe trawy z wiatrem płyną, dachy lśnią grynszpanem,
słowik skryty w drzew obłokach wykwita pytaniem...

-I pyta się srebrno-szklanie, nuta słodka, śmigła,
co łagodnie w niebo wnika kryształowa igła...

I jeszcze się pyta szklanie, cicho i nieśmiało,
a dźwięk spada srebrna, słabo wypuszczona strzała...

I znów się pyta jasno, a ostatnie słowo
zatrzymuje się na niebie swiecąc diamentowo...

I znów jeszcze raz się pyta, a wyniosłość dźwięku
jest jak sztylet samobójczy, podniesiony w ręku...

I znów pyta się uparcie, wstrzymuje łzy ptasie,
kryje oczy mgłą zasnute w siwych piór atlasie...

Białe trawy z wiatrem płyną, drzewa błyszczą śniedzią,
-Bóg, pytaniem urzeczony, zwleka z odpowiedzią...



Czytany: 2666 razy


=>

Najnowsze















Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ