>> Najnowsze  >> Autorzy  >> Użytkownicy  >> Zaloguj 

Mike Teavee...
Jeśli mi wolno coś zalecić,
Gdy chodzi nam o dobro dzieci,
Nie pozwól nigdy swym bachorom
Siadać przed żadnym monitorem.
Najlepiej wcale nie instaluj
Żadnych podobnych im banialuk.
Bo prawie wszędzie, gdzie bywamy
Widzę, jak gapią się w ekrany.
Ślęczą nad nimi się dzieci małe
Aż im wychodzą na wierzch gały.
(W zeszłym tygodniu w czyimś mieszkaniu
Był tuzin gałek na dywanie.)
Siedzą i patrzą, patrzą i siedzą,
Dopóki bzdury ich nie zjedzą,
Aż całkiem padną jak pijane
Tym szokująco kiepskim chłamem.
Wiem, że zatrzyma je to w domu
I nie wyskoczą w dół z balkonu.
Nie będą kopać i grymasić
I zdążysz obiad upitrasić
I umyć garnki po obiedzie.
Lecz czy naprawdę nie chcesz wiedzieć,
Rozważyć co to właśnie robi
Ukochanemu maluchowi?
Jego wrażliwość strasznie tłumi!
Zabija kreatywny umysł!
Zaśmieca i blokuje mowę!
Otępia i tumani głowę.
Już nigdy nie zrozumie baśni
Szkrab pozbawiony wyobraźni.
Jego mózg całkiem zardzewieje
Myślenie w beton skamienieje.
Bezmyślnie patrząc ? skretynieje.
'W porządku!' powiesz ?Dobrze? Płaczesz:
"Lecz może teraz wytłumaczysz,
Jak nasze dzieci zabawimy,
Gdy je ekranów pozbawimy??
Szybko odpowiem ci kochanie
Proste zadając wam pytanie:
?Czym dzieci zwykły się zajmować
Nim potwór ten nas zdominował
I nasze dzieci nam zniewolił??
Powiem to głośno i powoli:
One czytały i czytały,
A potem kontynuowały.
Aby przeczytać jeszcze więcej!
Połowę życia poświęcały
Półkom co książki zawierały,
Podłogę w żłobku zaśmiecały,
W sypialni dziecka rzędem stały.
Wiernie czekały tuż przy łóżku
By je przeczytać do poduszki!
Piękne niezwykłe te bajania
O stworach, panach oraz paniach,
Odległych miejscach oraz czasach,
Śmiałkach, herosach, dzielnych chwatach,
O wielkich skarbach i piratach,
Słoniach, żaglowcach w morskich falach,
I zaczajonych kanibalach,
Co obracają coś na rożnie
(Wędzonki smakowity opar?
Mój Boże, toż to Penelopa!)
Zaś młodsi mieli krasnoludki,
Małpę w kąpieli i psie smutki,
Lokomotywę, Murzynka Bambo,
Rzepkę dziadkową i Ptasie radio,
Jak tańcowała igła z nitką,
I jak Dziwaczka zeszła brzydko,
Wrak abecadła, dziurawe buty
A także wyspy Bergamuty.
Och, książki, jakie książki były
Dla dzieci, które kiedyś żyły!
Więc do błagania dziś się zniżam,
Wyrzuć do śmieci telewizor,
A w jego miejsce niechaj stanie
Wielocalowa półka w ścianie.
Potem zapełnij ją mnóstwem książek,
Zignoruj rój zabójczych spojrzeń,
Krzyków i wrzasków z kopniakami,
Dzieci bijące cię kijami.
Nie bój się, bo jak Pan Bóg da,
To już za tydzień albo dwa
Z braku zadania i wyzwania
Zaczną się skłaniać do czytania.
I książek nowych posiadania.
A kiedy zaczną ? psiakrew! Kurczę!
Przypływ radości możesz ujrzeć
Jak razem z nimi krok za krokiem
Rośnie, pęcznieje z każdym rokiem.
Będą się dziwić w tej godzinie
Jaki zły urok tkwił w maszynie
W klatce ekranu pełnej złości
Budząc repulsję oraz mdłości!
A później dzieciak z całej siły
Kocha cię za to, co zrobiłeś.

Czytany: 199 razy


=>

Najnowsze


























Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ