\"Opowieść o żabie\"
Opowieść o żabie
Ten wiersz dedykuję Piotrkowi Dejnece i Oli Koszewskiej

Żaba z kijanki wyrosła.
Wnet na spacer na łąkę poszła.
Omijała bocianie gniazdo,
choć ono zaprasza żabę każdą.

Żaba kąpała się w strumieniu.
Inne żaby znała po imieniu.
Wiodła tak życie beztroskie,
nie chcąc martwić się ani troszkę.

Jednak wnet przyleciał bocian,
który jeść pyszne śniadanie kochał.
Otworzył dziób raz i drugi,
lecz żaba nie chciała mu iść na usługi.

Pamiętajcie więc, drogie dzieci,
kiedy bocian znów do Was przyleci,
że on lubi żabie udka,
a śmierć żaby jest cichutka.

                                           Sb. 11.07.2020 12:32
                                           pokój komputerowy, przy stole

Czytany: 110 razy


=>

Najnowsze


























Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ