Poranne słońce
Nocna ciemność snów nie rozdaje,
Jakby zabrakło marzeń barwy,
W myślach zbierałam dary losu,
Starczyło na nie jednej garści.

I krzyk do krzyku, a łza do łzy!
Szarych myśli było najwięcej.
Ja tak   chciałabym nocami spać:
Zniknąć, przeniknąć w wizje senne!

A wczesnym rankiem słońce zajrzało
Do zmęczonego, sennego dnia.
Krzyczy! Głaszcze smugami złota!
Wdziera się światłem w ponury czas,

Jakby rozszczepia na fragmenty
Szarość stroju i szarość myśli.
Koszmarne jest milczenie nocy!
Słońce przynosi nowe wizje.

Czytany: 154 razy


=>

Najnowsze


























Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ