Dziki laur

Niebo - szklana kopuła meczetów zielonych,
nakrywa szmer powietrza nasiąkłego złotem,
śpiewające daleko ciszy dzwonią dzwony...
Słońce zakrzepło w ciele metalicznym brązem,
pachnącym bladym kwiatem dzikich rozmarynów...
O1odź ze mną w słońce pękające złotem,
pianą morską i słońcem pachnąca dziewczyno.

W głąb daleko pod nami morze się rozlało,
wypełzłe z wypukłości nieba między skały;
z nienasyconym słońcem czarnych winogradów
chcę wypić cisz e morza, peh1e i dojrzałe.

W powybielanym skwarem napuchłych obłokach
brodzą krzaki o liściach cierpkich i surowych.
Ręce błądzą pod błękit prażącego nieba,
by zerwać z sZtyWnych krzaków szklisty



Czytany: 752 razy


=>

Najnowsze


























Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ