Tak niedawno temu
Tak niedawno temu

Świt piąta dwie,
musisz się zbierać.
Budzik o tym wie.
Zacznie się wydzierać .

Niedługo w piekarni ,
ze świeżymi bułkami
uśmiech dostaniesz,
od miłej pani .

Robisz śniadanie ,
zostawiasz na stole.
Dzieci nie mogą być
głodne w szkole.

Dobiegasz na przystanek ,
tramwaj ci ucieka!
Znów ujrzysz to
spojrzenie szefa?

Cały dzień się starasz,
papiery przewalasz.
W głowie kombinujesz,
Jaki obiad ugotujesz.

Sprawdziłaś szybko
cztery sklepy ,
w piątym dostałaś ,
coś na kotlety.

Tramwaj jakoś dziś,
przyjemniej dzwoni,
Nie ma rannego
mydła woni.

Wracasz do domu ,
całujesz dzieci.
Każdemu dajesz,
mały kotlecik .

Siadasz odetchnąć,
w kuchni przy stole.
Przecież za chwile,
zebranie w szkole.

Wracasz wieczorem
padnięta ściera.
Nie masz już siły,
rzeczy pozbierać.

Wczorajsze listy ,
ponownie czytasz.
Kocha i tęskni,
o wszystko pyta.

Jeszcze chcesz
mężowi odpisać.
Ale nie możesz,
musi poczekać.

Senna okrutnie,
na dobranoc,
całujesz dzieci.
Znów ?.. piąta rano.
                                     Leszek BAR


Czytany: 101 razy


=>

Najnowsze


























Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ