Dotykam oblicza gwiazd

Dotykam oblicza gwiazd
nową lunetą.
Nie znam ich nazw,
napawam się
chwilą.
Uwierz mi,
to nie sąsiadka
jest moją podnietą.
To twoje ciało
jest świątynią
najmilszą.

Jestem jak łowca,
tajemniczych komet
wypatruję.
Srebrzysty księżyc
ułatwia w rejsie tym
orientację.
Przygoda kończy się,
gdy aksamit twej dłoni
poczuję.
Kosmos poczeka,
czas na romantyczną
kolację.


Oskar Wizard


Czytany: 166 razy


=>