Kolory
Kolory

Dziś rano myśli moje o sobie,
przez nieuwagę wyleciały mi z głowy.
Rozścieliły nad lasem tęczę po niebie .
Blakną powoli targane wiatrami ,
Bo wichry je mylą ze śmiałków żaglami.

Szybko kolory te muszę pozbierać ,
przytulić i włożyć ostrożnie w siebie .
Pamięć moja jak gąbka chłonie,
ale tablice lubi też wycierać.

Niebieski z niebem się zlewa ,
jak latawiec z dzieciństwa,
za chmurami chowa.
Fioletowemu wystaje jeszcze ,
z durnej młodości kawałek ogona.

Różowy mi wciąż wszystko przesłania,
z pamięci wykrada czułe spotkania.
Żółty jak kanarek frunie ze mną,
choć ze zmęczenia się słania.

Zielony niecierpliwie spokoju,
szuka na kwiecistej łące.
Czerwony jest zły, sztywny stoi,
jak ostra kosa, na sztorc postawiony.

Brązowy okropną grząską kałużą,
na mojej drodze się rozłożył.
Czarny za zakrętem się zaczaił.
Czeka aż zmęczą się moje ręce.

Zakończy tą chwilę zamętu,
kleksem swojego atramentu.
Z czerni w biel popłynę do swoich ,
tam zostanę mówiąc do aniołów ,
Biały to mieszanka ,moich,
wszystkich kolorów.
                                                    Leszek BAR

Czytany: 143 razy


=>