Ujrzeć ducha
Ujrzeć ducha

Coś po domu przemknęło,
i pralkę włączyło.
Coś zmywarkę załadowało,
talerzami dźwięczało.
Coś kurze posprzątało,
po garnkach przeleciało.

Jakaś zjawa w salonie na stole,
wyczarowała gorący rosołek.
Potem wszystko poznikało,
drugie danie się pojawiło.
Ktoś na skwer psa wysadził,
I śmieci kosz mu nie wadził.

Wrócił z wieczora ,
podobny do upiora.
Kiedy przed telewizorem ,
śledziłem mojego aktora.
Przykrył mnie kocem,
bo późna pora .

Potem rozpłynął się cicho.
A niech to licho ,
Jaka skucha !!
Znów nie zobaczyłem
Tego Domowego Ducha.
                                                Leszek BAR

Czytany: 49 razy


=>