Siedziała baba

Siedziała baba
codziennie w oknie.
Na parapecie
notatki tworzyła.
Nic z życia innych
już jej nie umknie.
Potem wszystko
księdzu donosiła.

Z plebani
na policję szybko dreptała...
Następnie sanepid
i do miejskiej straży...
Wiedzę
o niegodziwościach
udostępniała.
Zawsze
była gotowa
donos wysmażyć.

Czasem
samotna starość
okrutna bywa.
Lecz zawiść
nie jest dobrym doradcą.
Baba zwariowała
i już na siebie
donosiła...
Trudno,
jej długi
prawnuki
spłacą.


Oskar Wizard

Czytany: 69 razy


=>