Przez sen

Delikatnie przez sen ciepły,
przebiegł zapach bzu i został.
Przewertował myśl po myśli,
fiolet wtulił w świt tak mocno,

że ptak, który drzemał w kiściach,
podniósł skrzydła srebrnoszare,
śpiewać zaczął pieśń poranną,
jakby zdobyć pragnął szansę

na dzień dobry, słońca uśmiech,
drogę jasną pod błękitem,
na ziarenek sutą ucztę,
wiosnę zanurzoną w zieleń.

Maryla

Czytany: 79 razy


=>