(***) [Światło ileż ono może]

Światło ileż ono może
właśnie spływa z mgły poświatą
gładzi liście drzew wierzchołki
zapisuje błogą prawdą

oddech wiosny skryty w ciszy
przerywanej szumem wyznań
które wiatr gałęziom składa
chcąc im kołysanką sprzyjać

nić jedwabną wplatam w słowa
w niej jest cisza słońca promień
zieleń uśmiech leśnych ścieżek
smak niespodziewanych olśnień

Maryla

Czytany: 53 razy


=>