Nie widziałam jeszcze

jak forsycje kwitną
jak złotem jaśnieje powietrze dokoła
widok z okna przecież mam ograniczony
a w duszy gdy wspomnę jawi mi się obraz

kuli złotobrzmiennej co ciepło roznosi
i płynie tak lekko wprost w ramiona wiosny
miękkość nut przynoszą ptaki rozśpiewane
budują i dla mnie uśmiechnięte mosty

po tych mostach idę lekka i słoneczna
trzymam błękit w dłoniach tak bardzo wyraźnie
znowu widzę złota oblicza krzaczaste
i zrywam stokrotki w zapach łąk ubrane

Maryla

Czytany: 198 razy


=>