Dolina
Sen zamknął powieki przemęczonym kwiatom.
W makowych głowach grzechocze tajemnica.
Noc obudziła cienie,długie jak złe lato
I światło rozlała w strugę ,srebrną łyżką księżyca.

Teraz piękna dziewczyna,dzikie czarne liście,
Bosą stopą roztrąca i kłóci się z nocą,
Ale noc jej nie wierzy chociaż uroczyście,
Przysięgała ,przez wieczność,być dziewczynie pomocą.

Czytany: 39 razy

R E K L A M A

=>