Na krawędzi
Na krawędzi świata Pan Bóg krzesło postawił,
Byś znużony losem nie uciekł w dal myślami.
I choć uśmiech bolesny- siądź sobie wygodnie,
Tam dalej nic nie ma, więc odetchnij, odpocznij.

Bo musisz zawrócić, listę losu podpisać,
Bożego palca nie rozumiesz- wokół cisza.
Po omacku żyjesz, śnisz, zagubić się można,
A droga mglista - stąpasz często nieostrożnie.

Jeśli choćby   do krwi pogryźli cię słowami,
Nie dotrzesz na koniec   świata- nawet myślami.
Żyjesz w płaszczu uszytym z bied-
-nie do przeżycia,
Zawróć! Póki żyjesz nie uciekniesz od życia!

Czytany: 188 razy

R E K L A M A

=>