Świtem

Jak tu cicho, tylko przez mgłę
przedarł się rumieniec słońca.
Nie zważając na nic, wplótł się
w toń jeziora świtem drżącą.

I rozpływa się z czułością
po powierzchni rzeźbiąc smugi,
jakby chciał zastoju obraz
ciepłym tchnieniem lekko wzburzyć.

Niech się w szeptach, tych zielonych,
ciepłem tkanych - świat zagubi.
Podejmując się rozjaśnień,
wszelkie cienie duszy skruszy.

Maryla

Czytany: 92 razy


=>

Najnowsze


























Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ