Pech
pech był synem podstępu
włosy splecione w warkocz próbowały bronić się
w powietrzu zapach emalii
bo właśnie malowała paznokcie
kurz z podłogi i kurz walki stopiły się w jedno
łzy osiadły na rzęsach

ale opatrzność otoczyła ją światłem
fatum nie wypełniło się

i właściwe nic się nie stało
tylko teraz ma garb
kuli się na dźwięk kroków za plecami
przybył jej nowy sen
co noc śni

że ma pecha


Czytany: 199 razy

R E K L A M A

=>