Gdybym tylko mogła

błękit bym rozlała
po najdalsze krańce dzisiejszego nieba,
wykradła promienie z najczystszego złota,
by mogły rozkwitać swą mocą dla Ciebie.

Po cóż Ci ta szarość i łzawa pogoda?
Napędza bezsilność, oswaja westchnienia,
zamyka spojrzenie, myśl w zaułki wpędza,
całkiem nieświadomie smutki różne zgłębia.

Więc, gdy pod stopami spowiedź deszczu słyszysz,
podsyłam Ci promień magii czy też słońca,
Niech rozświetla myśli, nadzieję przynosi
i z ciepłem, gdzieś w Tobie zaczyna się plątać.

Maryla

Czytany: 158 razy


=>

Najnowsze


























Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ