Chodzisz między myślami

jakby Twoimi były,
jakbyś, co bardzo dziwne,
od lat już do nich przywykł.

To w nich się tworzy nastrój
podszyty słońcem, ciepłem
czasem nieco figlarny,
rozmarzony namiętnie.

Gdy jednak wpływa fala
mroczna, z przepaścią tęskną,
wypraszam cię, bo nie chcę
narazić się na śmieszność.

Nie jesteś przecież dany
przez los na długie lata,
choć ja nie widzę wcale
poza tobą już świata.

Maryla

Czytany: 80 razy

R E K L A M A

=>