Kiedyś, ale jeszcze nie teraz
W moim życiu pojawił się kat,
Taki prawdziwy - z toporem,
Wyroku jeszcze nie odczytano,
To myślę, planuję, marzę,
A on chodzi za mną z tym swoim toporem- jak cień,
Jak ktoś uprawniony do robienia cienia.
Słucham TRAVIATY i walców Straussa,
Tylko ta z lusterka psuje atmosferę,
Siedzi z zaczerwienionymi oczyma.
Brzozowe gałęzie tańczą nerwowo za oknem-
Tak jakby chciały oderwać się od pnia
I uciec gdzieś na oślep.
Być może, wkrótce, zmienią mi repertuar,
Na bardziej stosowny do sytuacji:
Na AVE MARIA i FUNERAL MARCH Chopina.
Na pewno- to kiedyś nastąpi.
Kiedyś, ale jeszcze nie teraz,
Więc myślę, planuję, marzę..



Czytany: 146 razy

R E K L A M A

=>