Cisza wigilijna (2.Sonety o ciszy)
Świeży śnieg pobielił płotu sztachety,
Tajemnym puchem zakrył całą ziemię,
Ostatnie smutnej jesieni kłopoty.

Szare błoto dzisiaj już zapomnieniem,
Jaka dostojna biel, pełna godności!
Mrozem skrząca cisza- zauroczeniem.

Cisną się na usta krzyki radości,
Słońce milionami drobnych iskier
Na białym śniegu- do sanny chce prosić.

A w pobliskim lesie choinek szpaler-
w zielono- białym soczystym ubraniu,
Przybiera świąt, wigilii charakter.

Pierwszej gwiazdy w oknie oczekiwanie,
Szukamy jej w milczeniu, zadumaniu.


Czytany: 170 razy

R E K L A M A

=>